Nowości na półkach

GRAND – Janusz Leon Wiśniewski

grand wiśniewskiMiejscem akcji jest obrosły historią i legendami sopocki Grand Hotel , a bohaterami książki ludzie, którzy spędzają w nim jeden letni weekend. Autor wchodzi do ich pokoi, prześwietla ich biografie, zasypia i budzi się w ich łóżkach. Opowiada o ich snach, porażkach, tęsknotach, marzeniach i cierpieniach. Poznajemy m.in. losy dziennikarki, którą porzucił mężczyzna niepogodzony z jej sukcesem, nieutalentowanego naukowca, który najmuje autora do napisania habilitacji, rosyjskiego bogacza z apartamentu na drugim piętrze zakochanego w ukraińskiej sprzątacze z hotelu. Atmosfera anonimowości tego niezwykłego miejsca pozwala bohaterom zrzucić swoje maski, a śledzący ich czytelnik na końcu odkryje dobrze już znaną prawdę- że wszystkim chodzi o miłość.

 

WYŚCIG ŚMIERCI – Maggie Stiefvater

wyscig smierci
Co roku, na początku listopada na wyspie Thisby odbywa się Wyścig Skorpiona. Jeźdźcy na swoich rumakach, pięknych, ale śmiertelnie groźnych, muszą zrobić wszystko, aby dotrzeć do mety. Stawka jest wysoka – życie lub śmierć. W wyścigu bierze udział dwoje młodych ludzi: on ściga się, żeby wygrać, ona żeby przetrwać.

 

Reklamy

Płatki na wietrze

Nie tak dawno czytałam „Płatki na wietrze” to książka, która stanowi kontynuację „Kwiatów na poddaszu”, opisującej losy czworga, a raczej już trojga z rodzeństwa Dollangangerów.

platki na wietrze
Przyznam szczerze, że druga część znacznie bardziej wciągnęła mnie niż pierwsza, przede wszystkim ze względu na szybko zmieniające się wydarzenia i dynamikę fabuły. Rodzeństwo dopiero co wydostało się z poddasza, a już znajduje nowy dom u pewnego lekarza imieniem Paul, który staje się ich ojczymem, a później także narzeczonym i mężem Cathy. Ona sama w krótkim czasie staje się najlepszą baletnicą w szkole i wyjeżdża do Nowego Jorku. Tam bierze ślub ze swoim partnerem Julianem, który jednak niedługo potem ginie w wypadku samochodowym. O ile w „Kwiatach na poddaszu” podobała mi się porywczość Cathy, tak w tej części niejednokrotnie wywołuje u mnie sprzeciw. Dziewczyna cały czas dąży do zemsty na swojej matce i babci, nie przebierając przy tym w dostępnych środkach. Ostatecznie Cathy uwodzi drugiego męża matki i zachodzi z nim w ciążę. Moment kulminacyjnym książki (kiedy to emocje sięgają niemal zenitu) jest przyjęcie bożonarodzeniowe, zorganizowane w rezydencji należącej do państwa Foxvort. Córka, która odziedziczyła po mamie niesłychaną urodę, postanawia wyjawić prawdę o swojej przeszłości w obecności wszystkich zgromadzonych gości. Po odkryciu skrywanej przez lata tajemnicy matka głównej bohaterki popada w obłęd. Mimo, że rachunki między matką i córką zostają wyrównane, zemsta wcale nie jest jednak taka słodka. Po zdemaskowaniu matki w rezydencji wybucha pożar, w którym ginie ukochany Cathy, a zamiast satysfakcji po dokonanej zemście pozostają gorzkie łzy.

W tej sytuacji wydaje mi się, że naprawdę bardzo trafny jest cytat syna Cathy- Barta zaczerpnięty z trzeciej części powieści, którą dopiero czytam: „W naszej rodzinie ludzie łatwo umierają”. Jednak tak już jest z życiem, że bywa kruche i nikt z nas nie zna czasu ani godziny odejścia. Parę dni, które poświęciłam na lekturę pozwoliły mi poznać kolejne lata życia rodzeństwa. Na przestrzeni około 10 lat wszystko bardzo się zmieniło, można powiedzieć że wszystko prócz zawziętości dziewczyny i kazirodczej miłości jej brata.

Tekst: A. Wilk

 

Co słychać w bibliotece cz.2

Dobiegła końca III Edycja Akademii Małego Wadowiczanina, której celem nadrzędnym było przekazanie dzieciom podstawowej wiedzy o Wadowicach – jego historii, zabytkach i wybitnych ludziach, zasłużonych dla Wadowic. Kształtowanie lokalnego patriotyzmu to zadanie, które realizować należy od najmłodszych lat. Temu służy projekt biblioteki, którego działania edukacyjne dostosowane są do wieku dzieci i ich możliwości poznawczych.

We wtorek (17.06.2014 r.) w Wadowickiej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie promujące książkę prof. Andrzeja Nowakowskiego „ Losy gniazd „Sokoła” w wybranych dzielnicach Polski po II wojnie światowej”. Zorganizowane w Wadowickiej Bibliotece Publicznej spotkanie stało się okazją do przypomnienia idei i historii „Sokoła”, którego celem było szerzenie kultury gimnastycznej wśród dzieci i młodzieży, propagowanie sportów letnich i zimowych oraz rozwijanie pozytywnych wzorców moralnych.

Co słychać w bibliotece?

Czerwiec to bez wątpienia wyjątkowy okres w naszej bibliotece. To czas ogólnopolskiej akcji „Cała Polska czyta dzieciom”, spotkań z ciekawymi gośćmi, wernisaży oraz okres kończenia różnych projektów:

1. Cała Polska czyta dzieciom – tegoroczna edycja przebiegała w bibliotece pod hasłem „Przełamujemy bariery”. Zaproszeni goście próbowali przekonać młodych słuchaczy, że mimo ograniczeń i niepełnosprawności można nie tylko odnaleźć w życiu swoje miejsce, ale także realizować się na polu artystycznym i zawodowym.

 

2. Wernisaż wystawy Stanisława Kmiecika – artysty malującego stopami i ustami, obdarzonego nietuzinkowym poczuciem humoru. Podczas wernisażu (4 czerwca) artysta namalował stopami piękny obrazek, przedstawiający stary młyn.

 

3. Spotkanie z Karoliną Hamer – niepełnosprawną multimedalistką Mistrzostw Świata i Europy w pływaniu. Pani Karolina opowiadała między innymi o swojej drodze sportowej, codziennej walce z przeciwnościami i wewnętrznym spełnieniu, jakie daje życie z pasją.  Sprawdzianem wiedzy zdobytej podczas spotkania był quiz z nagrodami dla dzieci i rodziców. Oczywiście nie obyło się bez wspólnych zdjęć i podpisywania autografów.

4. Spotkanie z Renatą Piątkowską i zakończenie Akademii Przedszkolaka, w której  uczestniczyło 232 dzieci z pięciu wadowickich przedszkoli. Podczas spotkania pisarka ciekawie opowiadała o swojej twórczości literackiej, w której opisuje codzienne sytuacje swoich bohaterów – dzieci, które mają małe problemy, ale i zwariowane pomysły. Wspaniałym dopełnieniem tych opowieści było czytanie i znakomita interpretacja fragmentów książek Renaty Piątkowkiej przez Elżbietę Malwinę Kożurno.

Tyle już za nami, a co jeszcze nas czeka w czerwcu?

17 czerwca, o. godz. 17:00 gościem WBP będzie Pan Andrzej Nowakowski, który przybliży losy wadowickiego Sokoła i opowie co stało się z tymi instytucjami po 1945 r.

plakat stronaNatomiast 18 czerwca będziemy świętować zakończenie kolejnej edycji Akademii Wadowiczanina, w której wzięło udział ponad sto uczniów szkół podstawowych. Z uczestnikami Akademii tradycyjnie udamy się na wręczenie dyplomów do Urzędu Miasta i spotkanie z Panią Burmistrz Wadowic.

Zachęcamy do udziału w imprezach organizowanych w naszej bibliotece!

Czytanie rozwija umysł?

Tak właśnie jest, dzięki czytaniu rozwijamy nasze umysły. Bo przecież nie na darmo już od pierwszej klasy szkoły podstawowej nauczyciele ze zdwojonym zaangażowaniem przekonują nas, że czytanie rozwija. Ostatnimi czasy naukowcy z Uniwersytetu w Stanfort przeprowadzili badania, które wykazały, że czytanie bardziej niżbyśmy się mogli spodziewać „rozszerza granice naszego umysłu”.

Badania te polegały na tym, że naukowcy obserwowali umysły badanych osób, które w tym czasie przygotowywały się do obrony doktoratu z historii literatury. Obserwacji dokonywano za pomocą obrazów z rezonansu magnetycznego. Żywię duży podziw do „królików doświadczalnych” bo wnętrze maszyn do badań rezonansowych nie jest najlepszą czytelnią. Uczestnicy badania zostali poproszeni, by najpierw przebiegli wzrokiem fragmenty książki – tak, jak zrobiliby, przeglądając książkę w księgarni. Później poproszono ich, by czytali bardziej uważnie – tak, jak robiliby, ucząc się do egzaminu. Rezultaty okazały się dość zaskakujące. Czytanie wzmaga dopływ krwi do części mózgu, odpowiadających za skupianie się na wykonywaniu konkretnego zadania czy rozwiązywanie problemów. To oczywiste – lektura zawsze wymaga skupienia. Ale okazało się zarazem, że uważna lektura wzmogła krążenie krwi w całym ciele.
Badacze wskazują, że celem ich pracy jest ukazanie, jaką wartość ma studiowanie kierunków związanych z literaturą. Oprócz kształcenia przyszłych pisarzy czy myślicieli może ono jednak przyczynić się również do ukazania, jak właściwie „trenować” swój umysł.

mozg2Dlaczego? Odpowiedź niekiedy może nasuwać się samoistnie. Świat zaczyna tonąć w dobie wielu procesów technologicznych. Słuchanie książek za pomocą audiobooków czy też czytanie ich namiastek w postaci streszczeń. Wszystko to w znacznym stopniu ogranicza bariery naszego umysłu, staje się on coraz „mniejszy”.
A oto 6 prostych sposobów na trening mózgu :

1. Pobudka na opak.
Połóż się wieczorem z drugiej strony łóżka i wstań rano drugą nogą. Do łazienki pójdź tyłem. Najpierw umyj nie tę nogę co zwykle. Ubierz się w innej kolejności niż zazwyczaj — najpierw skarpetki, potem spodnie. Zamieszaj herbatę, umyj zęby drugą ręką. Jedząc śniadanie zamknij oczy. Będzie dziwnie. Będzie śmiesznie.

2. Gdzie jest mój zegarek?
Zakładasz zegarek zawsze na jedną rękę? Bransoletkę nosisz zawsze na jednym nadgarstku (i jeszcze pilnujesz by była w tym samym miejscu)? Zmień stronę! Nie zdziw się jeśli przez jakiś czas będziesz podnosić rękę gdzie zazwyczaj był zegarek, to odruch. Chodzi o to by go lekko „zaburzyć”, by sygnał w mózgu przestał iść utartą ścieżką, znalazł nową.

3. Co by było gdyby…
Żeby pobudzić kreatywność warto spróbować przed snem zabawy w wymyślanie alternatywnych wydarzeń z minionego dnia. Raz jak najbardziej realistycznych, innym razem jak najbardziej dziwnych i nieprawdopodobnych. Kreatywność powoduje, że mózg pracuje. Nie tylko odtwarza schemat minionego dnia, ale tworzy coś nowego.

mozg1
4. „Wlazł kotek na płotek…” i inne wierszyki
Czyli w skrócie ćwiczenie pamięci. To może być cokolwiek. Ulubiony wiersz, piosenka, nawet ciąg liczb. Wystarczy zapisać bądź nagrać sobie to czego chcemy się nauczyć i odtwarzać w drodze do pracy czy na uczelnię, przy posiłku czy sprzątaniu. Nie zużywamy na to ćwiczenie dodatkowego czasu a dobra pamięć często się przydaje.

5. Jeśli wszystkie drogi prowadzą do Rzymu…
… to znaczy, że z pracy można wrócić inną drogą. Czasem dłuższą, czasem może się okazać, że znajdziemy skrót. Jeśli jeździsz autem, można wybrać się na piechotę. Jeśli to za daleko, wybierz komunikację miejską i wysiądź dwa przystanki wcześniej. Czasami można znaleźć naprawdę ciekawe i niesamowite miejsca w bezpośrednim sąsiedztwie, ale nigdy „nie mieliśmy czasu” żeby je znaleźć.

6. Nie ta ręka!
Chodzi po prostu o to, by jeden dzień cały czas posługiwać się ręką niedominującą — praworęczni lewą, leworęczni prawą. Tu muszę się przyznać, niektóre czynności, jak robienie notatek, mogą trwać koszmarnie długo w porównaniu do wykonywania czynności ręką dominującą. Śmieszno-straszne ćwiczenie, możesz poczuć się jak przedszkolak na nowo uczący się posługiwać sztućcami, nożyczkami czy długopisem. Czasem, tak jak ja, możesz się przekonać, że wcale tak bardzo leworęczny czy praworęczny nie byłeś.

Informacje zaczerpnięte z http://www.wykop.pl artykuł pt „Naukowcy dowiedli: czytając, rozwijasz swój umysł!”oraz http://www.neoma.pl ćwiczenia trenujące mózg.

Tekst: A. Wilk, K. Śliwa