Lektury szkolne w internecie?

Lektury szkolne często stanowią zmorę ucznia. Raz, że ciężko czerpać przyjemność z lektury, z której będzie się odpytywanym, a dwa trzeba ową książkę najpierw zdobyć. I tu pojawia się problem. Niby każda biblioteka ma kilka, może nawet kilkanaście egzemplarzy, ale kiedy nagle cała klasa ma przeczytać dany tytuł, to robi się nieciekawie. Pomóc w tej sytuacji ma nowy, rządowy portal – lektury.gov.pl , którego celem jest zapewnienie uczniom, studentom oraz nauczycielom szybkiego i łatwego dostępu do najważniejszych dzieł literatury polskiej i światowej.

niestatys

Jest to krok jak najbardziej słuszny i chwalebny, jednak sam portal dopiero „raczkuje”. Można w nim już co prawda znaleźć dzieła Mickiewicza, Słowackiego, Kochanowskiego czy Krasickiego, ale brakuje w nim jeszcze wiele innych książek z kanonu lektur szkolnych, a zwłaszcza literatury współczesnej. Jednak, nie ma co się zniechęcać do rządowego pomysłu. Sam projekt dopiero niedawno wystartował, więc mamy nadzieję, że z czasem będzie tylko lepiej.

Na pochwałę zasługuje natomiast włączenie do oferty audiobooków. W tym momencie dostępnych jest ponad 200 plików mp3. Może młodzież szkolna zamiast oglądać filmową wersję Potopu przynajmniej  jej wysłucha 🙂

źródło: niestatystyczny.pl

 

Reklamy

Polacy wydają rocznie ponad 140 milionów na nielegalny dostęp do książek?

Z analizy przeprowadzonej przez firmę doradczą Deloitte na zlecenie Stowarzyszenia Kreatywna Polska wynika, że Polacy szacunkowo wydają rocznie 144,7 miliona złotych na serwisy internetowe oferujące nielegalny dostęp do książek w formacie cyfrowym!

polacy-piractwo-ksiazki6

Korzystanie z nielegalnych źródeł deklaruje ponad 12 milionów Polaków, czyli 51 procent internautów w wieku od 15 do 75 lat pozyskuje w ten sposób treści. Przy czym warto wskazać, że w grupie tej dominują osoby, które korzystają zarówno z serwisów oferujących legalny, jak i nielegalny dostęp do materiałów. Najczęściej z nielegalnych książek korzystają oczywiście miłośnicy literatury (17,3% internautów), najrzadziej zwolennicy audiobooków (prawie 6%).

polacy-piractwo-ksiazki2

Co ciekawe książki to jedyny segment rynku, w którym to nie kwestie finansowe były głównym czynnikiem decydującym o korzystaniu z serwisów pirackich. O wiele ważniejszy dla internautów był brak szerokiej oferty w legalnych sklepach. Strony pirackie oferowały łatwe i szybkie dotarcie do poszukiwanych materiałów i dużo większy wybór tytułów.

polacy-piractwo-ksiazki4

 

Według szacunków Deloitte Polacy wydają rocznie 900 milionów złotych w pirackich serwisach internetowych. To kwota odpowiadająca około 9 rocznym budżetom Biblioteki Narodowej. Już za samą kwotę przeznaczaną na nielegalne książki – 144,7 miliona – można by zakupić dla bibliotek blisko 6 milionów książek!

http://booklips.pl