Pokój 1408 – czyli unaocznienie twoich koszmarów

Ostatnio oglądałam film pt. „Pokój 1408”. Jest to horror, moim zdaniem naprawdę dobrze nakręcony. Sam scenariusz powstał na bazie książki Stephena Kinga o tym samym tytule.

1408Można powiedzieć, że główny nurt fabuły zamyka się w obrębie jednego pokoju, co nie znaczy, że tylko w nim toczy się akcja. Główny bohater – Mike jest pisarzem. W swoich książkach opisuje przeżycia i wydarzenia z nocy spędzonych w pokojach, apartamentach, miejscach uważanych za nawiedzone. Wychodzi na wierzch jednak prawda, że wiele z nich to zwyczajne bajki, przez co bohater nabiera coraz większego przekonania, że duchów po prostu nie ma. W końcu trafia do hotelu „Dolphin”, gdzie znajduje się tytułowy pokój. Dyrektor ze wszystkich sił nalega by gość wybrał inny apartament, jednak okazuje się to daremne. Rozpoczyna się noc, Enslin z początku pewny swego, z czasem zaczyna popadać w coraz większe przerażenie. Cyklicznie zmieniający się „wystrój” pokoju przybliża bohatera do obłędu. Ukazują mu się osoby, które popełniły tam samobójstwa oraz jego zmarła przed laty córeczka.

pokojDobór efektów specjalnych, wystroju, oświetlenia, dynamiki wydarzeń cały czas trzyma widza w napięciu. Gdy mają miejsca te wszystkie dziwne wydarzenia, Mike opowiada o swoich przeżyciach do dyktafonu. Jak to się jednak dzieje, że słyszy on z niego również rzeczy, których sam nie nagrywał? Odpowiedź jest tylko jedna –  ten pokój żyje własnym życiem.

                                                                          Tekst: Anna W.

Reklamy

Książka przeciw filmowi – „P.S. Kocham Cię”

 Jedną ze słynniejszych książek Ceceli Ahern jest powieść pt. „P.S. Kocham Cię”. Opowiada ona o miłości i bezradności głównej bohaterki Holly względem nieżyjącego już męża Gerry’ego. Jako, że zmarły małżonek przewidział, iż żona nie pogodzi się z jego śmiercią, napisał dwanaście listów z zadaniami dla ukochanej na każdy miesiąc.

Najbardziej wzruszającym momentem w książce jest fragment, gdy wszyscy wokół Holly mają to, czego ona zawsze pragnęła – kochającego męża i dzieci. Główna bohaterka przechodzi wówczas bardzo ciężkie chwile, popadając nawet w depresję i początki alkoholizmu. Jedyne, czego oczekuje po śmierci Gerry’ego to jego listów, dających jej siłę, aby przetrwać ten mroczny okres swojego życia.

Richard LaGravenese pod koniec 2007 roku nakręcił ekranizację powieści „PS. Kocham Cię”. Obie te wersje różnią się od siebie. Filmowa Holly, grana przez Hillary Swank, zakochuje się w przyjacielu Gerry’ego, Williamie. Mimo, iż książka nie zawiera tego fragmentu, dodaje on filmowi pewnego rodzaju uroku. Akcja powieści rozgrywa się na terenie Irlandii, a przez reżysera została zmieniona na scenerię Stanów Zjednoczonych.

Główna fabuła zarówno książki, jak i filmu skupia się na listach, które Holly otrzymywała każdego pierwszego dnia miesiąca od zmarłego ukochanego. Jednak elementem różniącym ekranizację od powieści jest sposób ich doręczania. Autorka postanowiła, że młoda wdowa dostanie całą korespondencję od razu. Natomiast reżyser rozwiązał sprawę doręczeń w bardziej skomplikowany sposób. W dostarczaniu przesyłek pośredniczyła bowiem matka głównej bohaterki, która wysyłała listy i inicjowała resztę niespodzianek zorganizowanych przez Gerry’ego.

Mimo, iż książka ma 384 strony, to po skończeniu lektury ma się żal, że nie będzie dalszego ciągu. Książka przenosi czytelnika do całkowicie innego świata, pełnego za razem smutku i radości, miłości i nienawiści. Osoba, która przeczytała „P.S. Kocham Cię” Ceceli Ahern z pewnością będzie chciała poznać inne powieści jej autorstwa, które przenoszą do jeszcze bardziej magicznego miejsca niż świat Holly i Gerry’ego. Polecam!

images (1)