„Idealna” Magdy Stachuli – udany debiut?

Dziś kilka słów o debiucie literackim  Magdy Stachuli o wdzięcznej nazwie „Idealna”.

Jest to thriller psychologiczny. Anita i Adam to młode małżeństwo ludzi po 30-stce, przeżywające kryzys związany z trudnością poczęcia upragnionego dziecka (ale wygląda na to, że najbardziej upragnionego przez główną bohaterkę). Wkrótce wokół Anity zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Pewnego dnia znajduje w szafie sukienkę, której nie kupiła, później obcą szminkę. Wraz z rozwojem akcji prześladowca pozwala sobie na coraz śmielsze poczynania. Kim jest dręczyciel? Myślę, że dla fanów tego typu książek  nie będzie to trudna zagadka. Mimo, że czarny charakter łatwo zdemaskować książkę chce się czytać dalej. Bo odkrycie tożsamości prześladowcy to wcale nie koniec książki –  potem jeszcze trochę się dzieje, ale nie będę zdradzać więcej szczegółów 🙂

idealna

Powieść „Idealna” porusza wiele dość istotnych problemów współczesnego społeczeństwa. Kłopoty w małżeństwie, bezpłodność, zdradę, potwory gryzące nas od środka, lęki i zemstę. Zemstę przez duże „Z”. Magda Stachula stworzyła powieść wywołującą wiele emocji. Każda postać jest dopracowana i bardzo ludzka. Takie debiuty bardzo cieszą, tym bardziej, że autorka jest z naszego „polskiego ogródka”.

Na uwagę zasługuje także narracja prowadzona  przez  czworo bohaterów. Dzięki temu możemy świetnie poznać odczucia głównych postaci i przy okazji po raz kolejny zobaczyć, że kobiety faktycznie są z Wenus, a mężczyźni z Marsa:) Co do samego zakończenia, bardziej spodziewałam się jakiegoś spektakularnego pojedynku między Martą i Anitą…a tu niespodziewanie  ktoś inny zamyka dramat tej trójki (ale też nie zdradzę nic więcej).

Podsumowując,  debiut literacki uważam za bardzo udany . Wkrótce sięgam po kolejną książkę  Pani Magdy „Trzecia”. Zobaczymy, czy okaże się równie „idealna”, jak pierwsza.

Reklamy