Kolorowanki nie tylko dla dzieci.

Kolorowanki dla dorosłych, bo o nich mowa, przywędrowały do Polski z Francji i zdobywają coraz większą popularność. I choć oprócz noty wydawcy nie ma w nich za wiele do czytania, potrafią zaabsorbować na długie godziny. Wspaniałe wielkoformatowe ilustracje cieszą oko i pozostałe zmysły. Mniej lub bardziej skomplikowane wzory uczą cierpliwości, a już samo wypełnianie kolorami konturów relaksuje i przede wszystkim jest świetną rozrywką.

Secesja i art déco to doskonały wybór z różnych powodów. Charakterystyczne motywy zapożyczone z twórczości Alfonsa Muchy czy Paula Klimta zna wiele osób, bo są popularne i reprodukowane już niemal wszędzie, od porcelany począwszy na pościeli skończywszy. Tymczasem kolorowanki to coś zupełnie innego, co umożliwia kontakt ze sztuką unikając jednocześnie banalnych powtórzeń. Wielkoformatowych kolorowanek jest sto i idealnie pasuje do nich określenie: nauka poprzez zabawę. Na pewno nie wystarczy pięć minut, by pokolorować jedną ilustrację, bo te w zależności od złożoności i stopnia trudności, wymagają skupienia i zaangażowania.

„Sztukoterapia” nie tylko leczy skołatane nerwy, ale też cieszy oczy. Kredki z łatwością przesuwają się po grubym papierze a stylowa, kartonowa oprawa przypomina okładkę albumu z reprodukcjami, utrzymaną w stylistyce art déco: złocona, w odcieniach zgaszonej zieleni.

Magdalena Świtała

źródło: lubimyczytać.pl

Reklamy