Skazani na czytanie

Ciekawy reportaż o bibliotekach więziennych pojawił się w Przekroju. Bibliocreatio opisuje praktykę biblioteczną w areszcie śledczym na warszawskiej Białołęce.

TA030813-Jail6.jpg

W teorii wygląda to tak: w każdym polskim więzieniu jest biblioteka. Ich filie przypisane są do poszczególnych oddziałów. Z założenia dostęp do książek jest bardzo prosty. Więźniowie mają wgląd w listę tytułów, raz na dwa tygodnie wypełniają specjalne druczki z zamówieniem i po jakimś czasie dostają książki.

A teraz praktyka:  nie wiadomo do końca, co właściwie się zamawia. Zupełnie jak w scenie z filmu Chłopaki nie płaczą, kiedy gangster Bolec wybiera w wypożyczalni film Śmierć w Wenecji na podstawie noweli Tomasza Manna, bo spodziewa się kina akcji. W więzieniach, zwłaszcza tych o zaostrzonym rygorze, nie ma możliwości pospacerować między bibliotecznymi półkami i spokojnie szukać czegoś dla siebie.

A co motywuje więźniów do czytania?

Najczęściej książki są dla nich sposobem na „zabicie” nudy. Jak sami mówią nie da się oglądać telewizora 24 godz na dobę, a po „Trudnych sprawach” można po prostu zwariować 😉

Aleksander M., skazany za zabójstwo:

„Większość czasu spędzamy w celi. Jeśli nie pracujemy, to siedzimy w celi nawet 23 godziny na dobę. Nawet jak masz w celi telewizor, to nie da rady gapić się w niego cały czas. Chociaż wielu tak właśnie robi. Na okrągło lecą seriale. Dramat był, jak kiedyś antenę urwało. Od gapienia się na Trudne sprawy ludzie zaczynali wariować. Dlatego ja wolę poczytać…”

„Przed osadzeniem właściwie nie czytałem dla przyjemności. Nie było na to czasu. Czytałem tylko to, co musiałem do zajęć na studiach z administracji. A potem trafiłem tutaj. Najpierw siedziałem dwa lata na śledczym. Wtedy czytałem wszystko. Na śledczym po prostu siedzi się i czeka na wyrok. Czasu ma się najwięcej w życiu…”

 

wiezienie1

 Co czytają więźniowie?

Jak mówi jeden z osadzonych:  „więźniowe zamawiając książki, nie widzą nawet okładek. Liczy się więc tylko chwytliwy tytuł. Jak coś się nazywa: Dzika namiętność, Historia prostytucji albo Zabójcze umysły to kolejka chętnych jest długa. Bywają też takie czytelnicze mody. Kiedyś był boom na harlequiny, potem na horrory. Teraz poszukiwane są głównie książki sensacyjne, kryminały i fantastyka”.

Książki do bibliotek więziennych trafiają najczęściej jako dary z bibliotek publicznych. Nie ma co ukrywać, najczęściej to po prostu spady. Książki stare albo podniszczone. Albo takie, które więźniowie nazywają „niepoczytalnymi”. Nikt ich nie wypożyczał „na wolności”, to trafiają za kraty. Biblioteka w areszcie na warszawskiej Białołęce ma dzięki temu imponującą kolekcję damskiej literatury. Sporo książek otrzymują też „z zewnątrz” zwłaszcza od kibiców Legii Warszawa, gdyż wielu spośród osadzonych to piłkarscy fani, stąd kibicowskie wparcie.

Grzegorz P.:

Przesyłanie książek z „wolności” jest kłopotliwe. Przysługują nam paczki z domu, ale o wiele rzeczy trzeba prosić w podaniach do dyrekcji. Łatwiej dostać telewizor niż książkę. Pewnie dlatego, że można coś schować między kartkami albo przekazywać jakieś zaszyfrowane wiadomości tym, którzy siedzą jeszcze na śledczym” Kiedyś było w bibliotece Pięćdziesiąt twarzy Greya, ale ktoś jedyny egzemplarz ukradł. Książki często nie wracają do biblioteki. Jesteśmy w więzieniu, co nam mogą za to zrobić?”.

58,6% osadzonych to czytelnicy bibliotek więziennych, 81% księgozbioru to literatura piękna. Warto jednak zaznaczyć, że ze względu na przeludnienie w polskich zakładach karnych warunki pracy bibliotek więziennych były i nadal są złe. Odbiegają również in minus od zaleceń zawartych w IFLA Guidelines for Library Services to Prisoners. Dlatego dary książkowe są w nich zawsze mile widziane.

 

źródło:https://przekroj.pl

Reklamy

Czytelnictwo a social media

Użytkownicy mediów społecznościowych coraz częściej deklarują, że czytają książki i uczestniczą w wielu dyskusjach o literaturze. Według analizy przeprowadzonej przez Instytut Monitorowania Mediów liczba deklaracji przeczytanych książek w social mediach cały czas wzrasta. Z danych wynika, że w okresie od stycznia do września w 2016 roku pojawiło się 58 tys. wzmianek świadczących o trwającej, planowanej lub zakończonej lekturze.

readabook

Popularne akcje w mediach społecznościowych:

#ColourOurCollections

– kampania The New York Academy of Medicine Library. Podczas tej akcji biblioteki, muzea, archiwa i inne instytucje kultury z całego świata udostępniają setki bezbarwnych grafik i ilustracji ze swoich bogatych kolekcji cyfrowych w formie kolorowanek.

#HarlemShake

– krótki 30-sekundowy film do znanej melodii DJ Baauer z niespodziewanym zakończeniem. Scenariusz takiego filmu jest prosty. W pierwszej części ktoś przebrany zaczyna tańczyć w rytm muzyki. Po 15 sekundach następuje cięcie, a choreografia zmienia się całkowicie w coś co przypomina dziwaczne nieskoordynowane ruchy. Uczestnicy nagrania chętnie przebierają się za różne postacie z bajek, stworzenia nie z tej ziemi, a ich atrybutem są nietypowe przedmioty.

HarlemShake w bibliotece: https://www.youtube.com/watch?v=b8lltkyYhLo

samul_gerakan

#ManequinChallange

– to film, w którym wszyscy zastygają w bezruchu i udają manekiny podczas wykonywania codziennych czynności bibliotecznych lub w konkretnych sytuacjach.

manequinChallange w bibliotece: https://www.youtube.com/watch?v=uji5EeQ9-7A

 

#BookBrainChallange

– akcja prowadzona przez Whatcom Country Library. Jej celem było zachęcenie czytelników do zapisania się do biblioteki. W ramach wyzwania użytkownicy musieli nagrać film na którym prezentują różne czynności z książką na głowie, np. taniec, pilotowanie samolotu, pracę w bibliotece, łucznictwo itp. Następnie film trzeba było oznaczyć #BookBrainChallenge, #WCLSLibraries i udostępnić na Facebooku lub Instagramie.

link do akcji: https://www.youtube.com/watch?v=n0QTs4eIyuM

maxresdefault

#ChasseursDeLivres

– to pomysł akcji polowania na książki oparty na popularnej grze Pokemon Go zainicjowany przez Aveline Gregoire, dyrektorkę belgijskiej szkoły podstawowej. Przebieg akcji oraz wskazówki, gdzie szukać ukrytych książek znajdują się w grupie „Chasseurs de livres” na Facebooku. Do akcji dołączyło już ponad 79 tys. osób.

A wy macie jakieś pomysły na akcje w naszej bibliotece? 🙂

źródło: http://lustrobiblioteki.pl

Lubisz czytać? – te zawody są dla Ciebie :)

Zawody dla miłośników książek

Kim może zostać ktoś, kto zachwyca się książkami, okładkami, układem tekstu, treścią, fontami, czcionkami i wszystkim innym, co jest z tym związane? Sprawdź nasz ranking
i poznaj zawody dla miłośników książek!

Bibliotekarz

To prawdopodobnie pierwszy zawód, który przychodzi ludziom do głowy, kiedy ktoś mówi, że chciałby pracować z książkami. Na jego temat urosło wiele, często krzywdzących stereotypów – że właściwie bibliotekarki (czyli głównie starsze kobiety w koku i spódnicy do ziemi) albo wycierają kurze, albo całymi dniami czytają książki i właściwie to zawód nudny do granic. Jednak nic bardziej mylnego. Często, szczególnie w bibliotekach
w większych miastach, na miejscu pojawia się czytelnik za czytelnikiem, wielu z nich trzeba pomóc, nakierować, poza tym to oczywiście nie wszystko. Bibliotekarze katalogują, prowadzą inwentarze, co jakiś czas przeprowadzają również wymagające dużych nakładów pracy skontrum. Poza tym muszą wiedzieć, czego gdzie szukać, jak pomóc, szybko i skutecznie przemieszczać się między publikacjami. Nierzadko bibliotekarz jest wręcz chodzącą encyklopedią.

Często pracownicy bibliotek mają wykształcenie wyższe. Do wykonywania zawodu przygotowują studia na kierunku bibliotekoznawstwa, często połączonego z informacją naukową.

Pisarz

Można spotkać się z opinią, że pisarz nie jest zawodem, raczej czymś w rodzaju hobby. Bierze się to pewnie z tego, że nierzadko bardzo trudno jest utrzymać się tylko z pisania książek. Taką możliwość mają zazwyczaj jedynie autorzy bestsellerów. Rzeczywiście,
na polskim rynku wydawniczym odniesienie sukcesu nie jest łatwe. Nie zmienia to jednak faktu, że pisarz jest zawodem – dla miłośników książek i wszystkich innych osób, które cienią sobie słowo pisane.

Do wykonywania pracy pisarza potrzebny jest talent, pasja, wyobraźnia, ale też trudna, intensywna praca. Stworzenie naprawdę dobrej książki wymaga czasu, umiejętności
i dyscypliny. Nierzadko wymagane jest zebranie dokumentacji, zbadanie realiów, zdobycie odpowiedniej wiedzy. Sama tzw. lekkość pióra to nie wszystko.

Księgarz

Stały kontakt z książkami, nowościami czy nawet autorami mają także pracownicy księgarni. Muszą oni doskonale orientować się w ofercie, klienci w końcu nierzadko oczekują fachowej pomocy, kiedy udają się na książkowe zakupy. Dlatego w takim miejscu zdecydowanie lepiej pracuje się komuś, kto na co dzień dużo czyta i interesuje się tym rynkiem.

Zarobki księgarzy często nie są wysokie. Choć pracę tę wykonują osoby z różnym wykształceniem, chętnie widziani w tym miejscu są studenci i absolwenci bibliotekoznawstwa czy innych kierunków filologicznych. To absolwenci tych kierunków, najczęściej wybierają zawody dla miłośników książek.

Redaktor/Korektor

Z książkami i tekstami w ogóle pracują również redaktorzy i korektorzy. Dzięki nim publikacje, które trafiają do czytelników, są dopracowane w każdym calu. Korektor pracuje nad błędami językowymi i pozbywa się ich z oryginalnego tekstu. Usuwa wszystko,
co mogłoby przeszkadzać w odbiorze – literówki, błędy ortograficzne, stylistyczne, fleksyjne itp.

Z kolei redaktor ma dużo trudniejsze zadanie. Zwraca uwagę na wszystkie wątki, sprawdza błędy logiczne, składniowe, wszystkie, które mogą zmienić sens przekazu. Sprawdza, czy informacje są prawdziwe, czy każda historia ma swój początek i koniec, czy zgadzają się imiona wszystkich bohaterów – robi po prostu wszystko, żeby czytelnik zrozumiał tekst, nie czuł się zagubiony i przeczytał wszystko z przyjemnością.

Praca w wydawnictwie

Redaktorzy i korektorzy to oczywiście nie jedyne osoby, które mogą znaleźć pracę
w wydawnictwach książkowych. Takie miejsca potrzebują przecież równie bardzo specjalistów od spraw reklamy, marketingu, kogoś, kto zajmie się mediami społecznościowymi, zadba o to, aby potencjalni czytelnicy dotarli do tego miejsca i kupili książki w nim wydane.

Poza tym niezbędny jest też grafik, często fotograf, ilustrator oraz osoby odpowiedzialne za skład i łamanie tekstu. W przypadku literatury obcojęzycznej niezbędne jest również zatrudnienie tłumacza. Proces powstawania książki jest długi i na każdym jego etapie często znajduje się inna osoba. Dla miłośników czytania samo uczestniczenie
w powstawaniu publikacji jest ekscytujące. To też są zawody dla miłośników książek.

Recenzent

Recenzowanie książek to wbrew pozorom trudne zdanie. Trzeba zapomnieć o typowo szkolnym opisie – kilku zdaniach o treści, ocena języka książki i stopnia ciekawości
– to zdecydowanie za mało. Ludzie, którzy szukają recenzji, oczekują czegoś więcej.

Wiele portali czy czasopism ma w swojej ofercie dział literatury. Prowadzą go zazwyczaj recenzenci, którzy czytają książki i fachowo je oceniają. Muszą poznać kontekst, świetnie, jeżeli potrafią odnaleźć odwołania do innych dzieł. Wymaga to zarówno praktycznej, jak
i teoretycznej znajomości literatury.

Jak widać, jeżeli chodzi o zawody dla miłośników książek, lista jest interesująca i dość pokaźna. Jeżeli czytanie to nasza prawdziwa pasja, a rynek książek nie ma przed nami tajemnic, z pewnością warto rozważyć, czy któryś z nich nie jest tym, który wykonywalibyśmy z prawdziwą przyjemnością.

źródło:http://poradnikpracownika.pl/-zawody-dla-milosnikow-ksiazek-kim-moze-zostac-bibliofil

Nowa powieść Jana Mostowika już u nas!

 

„Każdy z nas odgrywa taką samą rolę w życiu, jak figury na planszy. Jedni są pionkami, innymi gońcami, skoczkami… Tylko nieliczni mają pozycję hetmana”.

472635-352x500

Poszukujecie lektury pełnej wrażeń? Zapraszamy na wycieczkę po skutej lodem Syberii, odwiedziny w sowieckim łagrze, okraszoną międzynarodową intrygą wywiadowczą. Sprawdźcie sami, jakie wrażenia przygotował dla Was Jan Mostowik,
w swojej najnowszej powieści „Śmiertelna rozgrywka”. 

Podczas czytania „Śmiertelnej rozgrywki” poczujecie się tak, jak oglądając dobre, amerykańskie kino akcji. Książka ta jest bowiem pełnokrwistą powieścią sensacyjną,
w której wartka akcja gna rozpędzona do przodu, niczym tornado i nic nie jest w stanie jej zatrzymać. Jan Mostowik od pierwszych stron swojego dzieła, buduje bowiem napięcie, które dopiero pod koniec zostaje nieco rozładowane na rzecz totalnego zaskoczenia finałem, którego nie sposób przewidzieć. Autor stworzył istny majstersztyk literacki, który pozwala nazwać tę książkę sensacją na najwyższym poziomie.

Jan Mostowik podjął się niełatwego tematu, który zawsze wywołuje wiele emocji
i kontrowersji, czyli tematu wojny, działania tajnych służb, szpiegów oraz konfliktu pomiędzy Rosją, a USA. Scenariusz dotyczący genezy wojny czeczeńskiej jaką przedstawia autor jest oczywiście fikcją literacką, jednak mocno uprawdopodobnioną, przy której czytelnik zaczyna się zastanawiać nad tym, jak naprawdę mogło to wszystko wyglądać oraz jaki udział miały w tej wojnie służby specjalne największych potęg świata.

 

Przez całą powieść przewija się jeden z  ulubionych przez czytelników motywów literackich, czyli porównanie ludzkiego życia do gry, w tym przypadku – do gry w szachy. Bohaterowie książki – Aleks i Henry rozgrywają bowiem partię szachów, która staje się właśnie fabułą tejże książki. Dociekliwi czytelnicy z pewnością odnajdą w ich ruchach na szachownicy znajome akcenty.

Autor powieścią „Śmiertelna rozgrywka” postawił sam sobie bardzo wysoko poprzeczkę.
Z niecierpliwością czekamy na kolejną książkę Jana Mostowika, z nadzieją, że historia będzie równie dobra, a może nawet jeszcze lepsza od obecnej. Takie książki czyta się
z pasją i przyjemnością. Gorąco zachęcamy!

 

 

 

 

Klasa dla fanów Harry’ego!

sala-lekcyjna-harry-1
Nauczycielka z Oklahomy (USA) wie, jak sprawić, żeby uczniowie ochoczo wracali po wakacjach do szkoły. Przystroiła salę lekcyjną swojej klasy w elementy nawiązujące do sagi o „Harrym Potterze”.

Wybór tej, a nie inne lektury nie był oczywiście przypadkowy – w tym roku dzieci będą omawiać pierwszy tom sagi pt. „Harry Potter i kamień filozoficzny”, dlatego w klasie znalazły się dekoracje nawiązujące do tej książki. Nauczycielka rozmieściła w całym pomieszczeniu buteleczki z eliksirami i inne ozdobniki. Drzwi do sali przypominają wejście na peron 9 i ¾, pudełek z przyborami szkolnymi pilnuje pluszowy trójgłowy pies, na stole w klatce siedzi zabawkowa sowa, a z kominka wylatują listy z zaproszeniami do szkoły.

sala-lekcyjna-harry-2

Nauczycielka uczy dzieci w wieku od 12 do 14 lat, które mają problemy z czytaniem i liczeniem (zaległości sięgają u nich zwykle trzech i więcej klas wstecz). W tym roku zamierza z nimi omówić pierwszy tom sagi, po jednym rozdziale tygodniowo. Aby nauka sprawiała im radość, przygotowała różne ćwiczenia i zabawy nawiązujące do powieści. Na przykład kiedy będą rozważać fragment, w którym Harry Potter otrzymał list zapraszający do nauki w Hogwarcie, wszystkie dzieci w klasie również otrzymają podobny list. Jak zapowiada, zajęcia będą uczyć i bawić.sala-lekcyjna-harry-3

sala-lekcyjna-harry-5

sala-lekcyjna-harry-6

sala-lekcyjna-harry-7

źródło:booklips.pl