Kiedy miłośnik psów jest bibliofilem :)

Jak mawiał Arhtur Conan Doyle, „psy odzwierciedlają życie danej rodziny, bo czy ktoś widział rozbrykanego psa w ponurym domu albo smutnego psa w szczęśliwym”? Psy, których zdjęcia możecie zobaczyć poniżej, z pewnością mówią o ich właścicielach jedno – są nałogowymi czytelnikami książek oraz komiksów
i zrobią wszystko, aby zamanifestować swoją pasję publicznie, najlepiej przy współudziale ukochanego czworonoga.

15-pies-szalony-kapelusznik 17-pies-moby-dick 14-pies-alicja-z-krainy 02-pies-gandalf 01-pies-harry-potter

źródło:booklips.pl

 

Reklamy

Klasa dla fanów Harry’ego!

sala-lekcyjna-harry-1
Nauczycielka z Oklahomy (USA) wie, jak sprawić, żeby uczniowie ochoczo wracali po wakacjach do szkoły. Przystroiła salę lekcyjną swojej klasy w elementy nawiązujące do sagi o „Harrym Potterze”.

Wybór tej, a nie inne lektury nie był oczywiście przypadkowy – w tym roku dzieci będą omawiać pierwszy tom sagi pt. „Harry Potter i kamień filozoficzny”, dlatego w klasie znalazły się dekoracje nawiązujące do tej książki. Nauczycielka rozmieściła w całym pomieszczeniu buteleczki z eliksirami i inne ozdobniki. Drzwi do sali przypominają wejście na peron 9 i ¾, pudełek z przyborami szkolnymi pilnuje pluszowy trójgłowy pies, na stole w klatce siedzi zabawkowa sowa, a z kominka wylatują listy z zaproszeniami do szkoły.

sala-lekcyjna-harry-2

Nauczycielka uczy dzieci w wieku od 12 do 14 lat, które mają problemy z czytaniem i liczeniem (zaległości sięgają u nich zwykle trzech i więcej klas wstecz). W tym roku zamierza z nimi omówić pierwszy tom sagi, po jednym rozdziale tygodniowo. Aby nauka sprawiała im radość, przygotowała różne ćwiczenia i zabawy nawiązujące do powieści. Na przykład kiedy będą rozważać fragment, w którym Harry Potter otrzymał list zapraszający do nauki w Hogwarcie, wszystkie dzieci w klasie również otrzymają podobny list. Jak zapowiada, zajęcia będą uczyć i bawić.sala-lekcyjna-harry-3

sala-lekcyjna-harry-5

sala-lekcyjna-harry-6

sala-lekcyjna-harry-7

źródło:booklips.pl

Coś dla fanów Harry’ego

W Sarteano, otoczonym winnicami mieście położonych wśród wzgórz włoskiej Toskanii, odbyły się w miniony weekend 1. Europejskie Rozgrywki w Quidditchu. Drużyny z 12 krajów dosiadły mioteł, by zmagać się o tytuł mistrza Europy w sporcie wymyślonym przez J.K. Rowling.

1-mistrzostwa-europy-quidditch

Tytuł mistrzowski zdobyła drużyna z Francji, pokonując Brytyjczyków w finałowym meczu wynikiem 90 do 50. „Nasz główny bramkarz został kontuzjowany i złamał obojczyk, jest teraz w karetce. To było przepisowe złapanie i przytrzymanie przeciwnika; obie drużyny grały agresywnie, ale w granicach reguł” – skomentował mecz Dennis Jordan, kapitan Francuzów, w rozmowie z „The Guardian”.

Wymyślony niecałe 20 lat temu i pochodzący z książek o Harrym Potterze sport w realnej wersji jest równie skomplikowany, co jego literacki odpowiednik. Na drużynę składa się siedmiu zawodników.  W grze używa się pięciu piłek i sześciu obręczy do zdobywania goli. Gracze muszą przestrzegać zasad spisanych w 170-stronicowym podręczniku. Każdy mecz rozpoczyna się okrzykiem sędziego „Na miotły!”, a kończy, gdy pochwycona zostanie, służąca za znicz, piłka do tenisa przyczepiona do spodni jednego z zawodników. Obecnie w quidditcha grają oficjalnie drużyny w ponad 20 krajach zrzeszone w międzynarodowej organizacji.

Kapitan mistrzowskiej drużyny ma nadzieję, że ich zwycięstwo przyczyni się do popularyzacji sportu we Francji. „Sporo się rozwinęliśmy w zeszłym roku i w przyszłym będziemy rozwijać się dalej. Wygrana w Europie może wpłynąć na zaangażowanie ludzi” – powiedział Jordan.

Zwycięska drużyna szykuje się teraz do mistrzostw świata, które odbędą się w przyszłym roku.

źródło: booklips.pl

Dlaczego Dursleyowie tak bardzo nie lubili Harry’ego Pottera?

Z okazji 35. urodzin niesympatycznego kuzyna Harry’ego Pottera, Dudleya Dursleya, które przypadły na 23 czerwca, J.K. Rowling opublikowała na stronie „Pottermore” krótki tekst rzucający nieco więcej światła na to, dlaczego Dursleyowie tak bardzo nie lubili osieroconego chłopca.dursleyowie-nie-lubia-pottera

Rowling opisała pierwsze spotkanie rodziców Harry’ego, Lily i Jamesa, z Dursleyami, które z uwagi na różnice charakterów nie mogło zakończyć się dobrze. Wuj Vernon, który lekceważył nawet osoby noszące brązowe buty do czarnych garniturów, nie potrafił traktować poważnie pary czarodziejów. Do Jamesa odnosił się protekcjonalnie, podpytując, jakim jeździ samochodem. Ten z kolei, rozbawiony przyszłym szwagrem, mówił mu o zaletach swojej wyścigowej miotły. Vernon zasugerował, że czarodzieje muszą żyć na zasiłku dla bezrobotnych, bo niby skąd mieliby mieć pieniądze. James odpowiedział na to, że jego rodzice mają zgromadzone w banku czarodziejów sporo czystego złota. To oczywiście rozgniewało Dursleya, który zakończył wieczór, opuszczając wraz z Petunią restaurację.

Z czasem drogi obu par rozchodziły się coraz bardziej. Petunia nie życzyła sobie, aby Lily była druhną na jej weselu, bo miała dość bycia ciągle w cieniu siostry. Sama zaś z Vernonem nie poszła na ślub Lily i Jamesa. Kontakt między obydwiema rodzinami urwał się zupełnie. Ostatnią wiadomością, jaką Lily i James przesłali przed śmiercią Dursleyom, był krótki, oficjalny komunikat o narodzinach Harry’ego.

Pisarka wyjaśniła, że niechęć Vernona do Harry’ego wynikał po części z tego samego, co u Severusa Snape’a, czyli bliskiego podobieństwa młodego czarodzieja z blizną do swojego ojca. Petunia z kolei uprzykrzała Harry’emu życie, karząc go za własne wybory życiowe. W ostatnim tomie sagi Rowling chciała przedstawić Petunię w nieco lepszym świetle i zasugerować, że w kobiecie odezwało się coś przyzwoitego, być może dawno zapomniana miłość do siostry i świadomość, że nigdy nie zobaczy już jej oczu, które miał siostrzeniec. Pisarka uznała jednak, że musi pozostać wierna swoim bohaterom, dlatego podczas ostatniego spotkania Harry’ego z Dursleyami Petunia milczała, gdyż nie była w stanie powiedzieć chłopakowi nic sensownego.

źródło:booklips.pl